Świat wg fiszki
piątek, 28 września 2012
Zumba

Udałam się na Zumbę i muszę obiektywnie stwierdzić, że moja kondycja, sprawność, szybkość i koordynacja jest w opłakanym stanie.

Najlepiej mi wychodziło, gdy pani mówiła „MASZERUJEMY” żenada – nie wiem czy się skuszę po raz kolejny na udział w zajęciach w których to „MASZERUJEMY” wychodzi mi najlepiej, dodanie do maszerowania wymachiwanie rąk, bioder czy jeszcze czegoś nie wchodzi w rachubę bo wtedy to już jest ponad moje możliwości.

niedziela, 09 września 2012
Powtórka z rozrywki

Wiem wiem narzekałam już na służbę zdrowia nie raz ... ale nie mogę sobie odmówić omówienia mojej kolejnej wizyty w placówce NFZ i cieszę się, że nie odbywa się to często bo albo bym umarła ze śmiechu albo z rozpaczy - bo polska służba zdrowia to bez wątpienia farsa, dramat albo komedia - jak kto woli.


Pierwsze wejście to dostanie się do specjalisty zwanego ortopedą - pół roku, koleżanka znalazła przechodnię gdzie czekałam trochę więcej jak miesiąc.

Udałam się więc do specjalisty, który przyjmował pewnie z braku wolnego gabinetu tymczasowo w gabinecie zabiegowym. Gabinet wewnątrz w niczym nie przypominał ślicznych pomieszczeń w Leśnej Górze (z serialu "Na dobre i złe") a raczej przypominał prosektorium, które swoja świetność i remont miał latach 50-tych. Pan doktor po wysłuchaniu moich dolegliwości i zbadaniu meritum czyli pięty wydał diagnozę i dał skierowanie z powrotem do lekarza prowadzącego aby łony wydał skierowanie na prześwietlenie, mające stwierdzić czy diagnoza jest trafiona.

Zanim mogłam udać się do lekarza prowadzącego najpierw musiałam uzyskać pieczątki na skierowaniu u pani recepcjonistki.

Na panią z recepcji wraz z kilkoma innymi pacjętami musiałam poczekać około 15 minut, przy czym jak już owa pani się pojawiła to stwierdziła, iż przy okienku może się znajdować tylko jedna osoba.

Potulnie rozpierzchli my się po całej niedużej poczekalni tarasując przejście innym petentom.

Cieszę się, że dokuczał mi tylko ból pięty, a nie miałam np. złamania otwartego bo wędrówki od lekarza specjalisty do lekarza prowadzącego i nazat mogły by nadwyrężyć moje wątłe zdrowie.

Udałam się do lekarza prowadzącego po skierowanie na prześwietlenie, które zostanie zrobione w tej samej przychodni w której przyjmował mnie specjalista, więc pytam się PO CO TA CAŁĄ WĘDRÓWKA LUDÓW!!!!!!! nie prościej byłoby aby ów specjalista wydał mi takie skierowanie??????? - ponieważ byłoby to na miejscu od razu mogłabym się zapisać na owo prześwietlenie i byłoby po ptakach.

Czeka mnie pewnie jeszcze kilka wizyt to u jednego to u drugiego lekarza, którzy być może mnie wyleczą lub nie a ja przez najbliższy czas będę mogła obserwować prężność i efektywność pracy służby zdrowia, pośmiać się do rozpuku lub rozdzierać szaty nad nonsensem jakim jest działalność polskiej służby zdrowia.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Milagros wejście smoka

Jednak Milagros nie dała się tak łatwo spławić, mimo mojego chamskiego zachowania w związku z którym to nie pożyczyłam jej pieniędzy choć wysłała mi tuzin sms, Milagros mnie nawiedziła i o dziwo nie wspomniała ani słowem o moim niewłaściwym zachowaniu.

Szanowna koleżanka po trzyletnim bezrobociu i odesłaniu jej z kwitkiem przez MOPS kiedy to udała się po kolejną zapomogę postarała się o pracę.

Oczywiście martwi się bo pewnie znowu nie uda jej się przedłużyć umowy, bo przecież zawistni ludzie nie wiedzieć czemu jej nie lubią i będą jej rzucać kłody pod nogi.... pyta się mnie DLACZEGO JEJ TAK LUDZIE NIE LUBIĄ!!!!

Miałam zły dzień więc wygarnęłam Milagros co jest w niej takiego, że nikt jej nie trawi, dla przykładu podałam jej dwa przypadki, które dotyczyły akurat mnie i myślę, że z innymi postępuje podobnie albo jeszcze gorzej.....

Otóż powiedzmy, że mieszkam na ulicy Portowej, Milagros zanim się wyprowadziła także mieszkała na ulicy Portowej. Nie ma dobrych wspomnień z tamtego czasu bo NORMA ludzie i sąsiedzi jej nie lubili, byli złosliwi i etcetera.

Pewnego dnia Milagros odwiedzając mnie i pijąc kawę, którą jej przygotowałam powiada... "nie żałuję, że się wyprowadziłam z tej dzielnicy, na tej Portowej to mieszkają sami prostacy, pijacy, kurwy i świnie.......

JA W DALSZYM CIĄGU MIESZKAM NA PORTOWEJ
wobec tego według Milagros jestem prostaczką, kurwą, pijaczką i świnią......

Drugi piękny przykład:

Koleżanka notorycznie przez lata uchyla się od pracy, żyje na koszt społeczeństwa z zasiłków, zapomóg i chorobowych, bo jak uda jej się załatwić pracę to popracuje miesiąc lub dwa a potem idzie na zwolnienie lekarskie, które potrafi ciągnąc nawet do 1,5 roku.

Przy jakiejś kolejnej wizycie skarżąc się, że nie może dostać nigdzie pracy, że w pracy jest szykanowana i ogólnie nielubiana bo ludzie jej zazdroszczą że ona piękna, inteligentna i mądra ciągnie myśl stwierdzając.... "pracę to mają tylko ludzie po znajomości, kurwy za dupę i głąby które jej do pięt nie dorastają......."

Oczywiście nie muszę mówić, że MAM PRACĘ i zawsze ją miałam i wychodzi na to, że wg Milagros nie mam jej jednak uczciwie ........

Przypomniałam Milagros oba zdarzenia i zapytałam się jej, czy gdyby przyszła do niej koleżanka i sadziła jej takie teksty to czy ona by ją LUBIŁA?????????.

Jeśli ona zachowuje się podobnie w pracy i w środowisku w którym się obraca to nie daję jej żadnych szans na to aby ktoś ją polubił lub choćby zaakceptował.

I to by było na tyle na temat MILAGROS.

sobota, 21 lipca 2012
Strzeżcie się

W pewną ostatnią sobotę do drzwi zadzwonił pan, przedstawił się i zaproponował abym zmniejszyła koszty rachunków za energię elektryczną rezygnując z pośrenika który zwiększa koszty rachunków.

W trakcie wywodów pana jakie to korzyści uzyskam z owej transakcji w mojej głowie rodził się niepokój.... pan odwiedza mnie w SOBOTĘ (dzień wolny od pracy!!!) twierdzi, że jest z firmy Enea..... dziwne i podejrzane to trochę.....

Pan tłumaczy a w mojej głowie jak w komputerku analiza danych z których to wynika, że ni jak nie mogę w bazie danych znaleźć informacji, że Enea informowała mnie pisemnie o tym, iż będzie coś zmieniać w swoich umowach.

Po wyłuszczeniu wszystkich zalet pan wyciąga umowę składającą się z kilku stron, napisaną oczywiście drobnym drukiem który należy czytać lupą i zabiera się do wypełnienia owego formularza .... zatrzymałam pana na początku i wyjaśniłam, że ja żadnej umowy z nim podpisywać nie zamierzam.......

Gość tłumaczy, że potem to będę musiała sama latać i załatwiać ową sprawę, na co ja stwierdziłam, że sorry ale mu nie ufam i jeśli zajdzie taka potrzeba to po sprawdzeniu czy jest wiarygodny jestem gotowa sama latać i załatwiać.

Aby udowodnić mi swoją wiarygodność podaje mi nr infolinii która ma udowodnić prawdziwość jego słów ale od razu zaznacza, że w sobotę może nikt nie odebrać bo mogą nie pracować co wzbudziło jeszcze bardziej moją nieufność.

Pan zawiedziony, że nie podpisał ze mną umowy opuścił mieszkanie udając się do sąsiadów.

Zadzwoniłam do firmy Enea i tam usłyszałam, że oni nie wysyłali i nie wysyłają nigdy nikogo w celu podpisywania jakichkolwiek umów i że bardzo dobrze zrobiłam nie podpisując umowy, bo mogłoby się okazać, iz płaciłabym rachunki wystawiane przez Eneę i dodatkowo pracodawcom pana  cholera wie za co.

Jak to trzeba być czujnym na każdym kroku.......

wtorek, 29 maja 2012
Bez zmian w służbie zdrowia

Mistrzostwo świata ..... dostałam skierowanie do ortopedy - poszłam się zapisać i co???? NA KONIEC PAŹDZIERNIKA!!!!! ..... ale za to EUREKA !!!  tego roku.

Nasza służba zdrowia to mistrz świata w braniu pieniędzy z podatków i rozkładaniu rąk jeśli trzeba się dostać do specjalisty.

Doszłam do wniosku, że płacę podatki na pensje dla personelu medycznego, wystrój wnętrz NFZ i ewentualnie na szkolenia medyków w luksusowych miejscach, bo aby mieć wizytę u specjalisty w rozsądnym terminie  to już muszę dodatkowo zapłacić z własne kieszeni.

Myślę sobie, że jak bym sobie odkładała przez te 30 lat około 300 zł. miesięcznie (tyle mniej więcej średnio co miesiąc zostaje mi odtrącane na służbe zdrowia) to mogłabym się teraz leczyć bez problemu u konowałów wszelkiej maści, a tak to mam tylko płacić a jeśli chcę się leczyć to TEŻ MAM PŁACIĆ!!!!!!!!

U stomatologa płacę, aby sie szybko dostać do specjalisty płacę .... taka sobie dojna krowa jestem, daję sie doić i specjalnie nie powinnam kwękać bo u nas taki stan rzeczy to norma .... tylko czy aby na pewno????????

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22

liczydła